Podgląd pojedynczego posta
Stary 30.07.2012, 08:44   #15104
Jarson
Pa rampamer
Zlotowicz
 
Avatar użytkownika Jarson
 
Data rejestracji: 24.10.2006
Lokalizacja: Zachlajki
Posty: 10,479
Jarson ma doskonałą reputację, jest przykładem osoby znającej się na rzeczy <2000 i więcej pkt>Jarson ma doskonałą reputację, jest przykładem osoby znającej się na rzeczy <2000 i więcej pkt>Jarson ma doskonałą reputację, jest przykładem osoby znającej się na rzeczy <2000 i więcej pkt>Jarson ma doskonałą reputację, jest przykładem osoby znającej się na rzeczy <2000 i więcej pkt>Jarson ma doskonałą reputację, jest przykładem osoby znającej się na rzeczy <2000 i więcej pkt>Jarson ma doskonałą reputację, jest przykładem osoby znającej się na rzeczy <2000 i więcej pkt>Jarson ma doskonałą reputację, jest przykładem osoby znającej się na rzeczy <2000 i więcej pkt>Jarson ma doskonałą reputację, jest przykładem osoby znającej się na rzeczy <2000 i więcej pkt>Jarson ma doskonałą reputację, jest przykładem osoby znającej się na rzeczy <2000 i więcej pkt>Jarson ma doskonałą reputację, jest przykładem osoby znającej się na rzeczy <2000 i więcej pkt>Jarson ma doskonałą reputację, jest przykładem osoby znającej się na rzeczy <2000 i więcej pkt>
Sam obowiązek jazdy na zimówkach w złych warunkach jeszcze da się zrozumieć, ale sztywna data zmiany to jakaś kpina. początek listopada to okres w którym może być i stosunkowo (jak na jesień) upalnie, a co gorsza może być słota, a zimówki mają tragiczną, znacznie gorszą od letnich, przyczepność na mokrym asfalcie. Już widzę te statystyki listopadowych wyjazdów na groby...

Kolejny problem to horrendalne kolejki przed warsztatami wulkanizacyjnymi. Dziś każdy sam decyduje kiedy zmienić opony, a o ile nie wystąpi przypadek nagłego załamania pogody, interpretacja różnych osób będzie inna, nie każdy zresztą jeździ codziennie - wymiana rozkłada się więc w czasie. No cóż, w związku z tym może się okazać, że warsztaty paradoksalnie utracą zyski, gdyż wiele osób nie chcąc czekać całego dnia w kolejce najzwyczajniej w świecie samemu sobie te opony zmieni.

Mnie by to nawet nie zabolało szczególnie, mam i tak dwa komplety opon na dwóch kompletach felg, w związku z czym wymiana zajmuje mi nie więcej niż półtorej godziny, łącznie z wyczyszczeniem i zakonserwowaniem zdejmowanego kompletu felg. Ciekawe jednak, co powiedzą osoby które np. jeżdżą jedynie po mieście (a chociażby dlatego że mają dwa samochody i jeden służy tylko dojazdom do pracy) i nigdy nie zmieniali w tym "miejskim" aucie opon? W myśl genialnej propozycji musieliby zapewne brać urlop, żeby z dwoma samochodami zdążyć w jeden dzień
__________________

Jarson jest online   Odpowiedz cytując ten post