No właśnie o to mi chodzi.
Nie jestem oczywiście za piractwem, lecz w tamtych czasach miałem C64.
I cartów nie mam, są trudno dostępne a ceny kosmiczne.
To zabawka dla kolekcjonerów, zwykły śmiertelnik uruchomi emulator NES na najprostszym HTPC czy nawet telefonie (aktualnie na telefonie mam Final Fantasy V, a potem będzie VI

).

Co innego zabawka taka jak C64 Direct to TV, gdzie w urządzenie było wgrane pare niezłych gierek

.