|
andy,
problem w tym, że przez ostatnie sto stron próbujesz zaprzeczyć tezie, której tu nikt nigdy nie postawił.
Niejeden z nas wyraził uznanie czy zaciekawienie produktami Apple, a Ty próbujesz przypisać i od razu zwalczyć postawę bezkrytycznego fanatyka, której tu nikt nie zaprezentował.
Znalazłeś tę postawę fanboja gdzieś wśród memów internetowych ściągniętych z Zachodu i bardzo chciałbyś nas takimi zobaczyć. Co ciekawe, o ile w ogóle istnieje ten obśmiewany fan Apple, to raczej nie w Polsce: kraju biednym, gdzie produkty Apple posiadają ludzie zamożni, czyli rozumni.
Co do szczegółów: mówiąc o "zdzieraniu" przez Apple, nie rozumiesz pojęcia synergii gospodarczej. Samsung sprowokował kolejną ciekawą dyskusję o granicach wolności inspiracji. Granice prawne czy etyczne są ciągle przekraczane, dyskusja jest o przebiegu tych granic - a sprowadzanie tego do hejterstwa gimbusów jest głupie.
A Yossi to już masakra: do niego dopiero dociera mem o fanbojach Apple. W chwili, gdy na Zachodzie już wygasł.
Yossi, świat już zdążył zmienić się... Nie nadążasz.
|