To chyba jednak nie bomba, tylko pocisk z moździerza bardzo dużego kalibru (Gruba Berta?), w Warszawie to niestety prawie codzienność jak się ryje w ziemi.
Ciekawi mnie tylko jedna rzecz, tyle kopią w centrum (nie mówię o wierceniu tarczami TBM) a jakoś nic nie słychać o szczątkach ludzkich, bardzo ciekawe biorąc od uwagę ilu ludzi zginęło w powstaniu, i to że byli chowani gdzie padli...