|
Ja zebrałem 2 razy słuszny opierpapier za jechanie po chodniku, bo jak ruszam spod bloku mojej siostry, to jadę chodnikiem ze 100 metrów do przystanku i tam wpadam na ścieżkę rowerową, wcześniej mogę tylko przez pas zieleni i 2 niebezpieczne krawężniki. Wiem na pewno, że projektanci ścieżek wybrani zapewne z rodzinnego klucza, nie byli w stanie pomyśleć, że ktoś spod bloku może chcieć na ścieżkę, ale ludzie, zatrudniajcie nawet pociotków, niech oni mają tylko kilka działających komórek w mózgu, bo wyborcy nie mają...
|