Cytat:
Napisany przez woitas
więc naszło mnie na azjatyckie kino. to fakt i nietrudno to zauważyć po moich ostatnich wypocinach.
dlatego przedstawię 2 kolejne filmy, ktĂłre są warte obejrzenia:
drugi to Shaolin /2011/:
moja ocena to 8,5/10
|
"Shaolin" ma świetną obsadę. Jeszcze nie widziałem, ale zapewne niebawem to się uda.
Jeżeli chcesz jeszcze odrobinę "żółtego" kina to warto:
1. Eli, Eli, lema sabachthani? - niby SF, ale... kino wagi ciężkiej, trudny w odbiorze, czasem nawet elementy scenografii tworzą specyficzną symbolikę.
W głównej roli Tadanobu Asano, znany ostatnio z roli w "Battleship: Bitwa o Ziemie"
Skoro jesteśmy przy tym aktorze, to warto obejrzeć:
2. Świetny Thriller jednego z moich ulubionych tajskich reżyserów, Pen-Ek Ratanaruang - "Invisible Waves"
3. Zatoichi - reż. Takeshi Kitano
Dwa filmy z dużą podażą ketchupu (lub soku malinowego, jak wolisz)
4. "Ichi. The Killer"
5. "Ranpo jigoku" - od postaci z tego filmu(a raczej jej literackiego pierwowzoru) zaczerpnąłem nicka.
6. Tadanobu Asano poza Azją i USA zagrał główną rolę w świetnej rosyjskiej produkcji poświęconej Chyngis-chanowi - "Mongol".