Zacząłem sezon podgrzewania, mama, która lubi drzemać przed telewizorem zmarzła, więc napaliłem w kominku delikatnie wysezonowanym dębem, to jest kurna moc, zrobiło się jak w uchu, a nawet ten dąb w ilości ze 3 kg dobrze się nie rozpalił. Wrzucę pieniek i do rana będzie trzymał.
Poprawka, pieńka nie dam, bo będzie sauna.