A co z tą nauką?

Chodzi mi o zastępstwo kartek, ich drukowaniu itd. A nie ma to jak walnąć się na łóżko na parę godzin i wtedy czytać, zapamiętywać... Zwykłe ekrany "rażą" i np. z netbooka nie lubię się uczyć.
Aha, DX za drogi, myślałem, że te Kindelki kosztuję 400-500 złotych, to bym sobie wziął jakiegoś z Allegro, a tak...