Wojna z Iranem nieunikniona.
Jak ostatnio patrzyłem jak robią kostkę na wjazd do siedziby ambasadora Iranu, to stał jakiś strasznie bystry oliwkowy i patrzył na ręce polskim robotnikom, jak jechałem powoli samochodem i się gapiłem, to tak mnie obejrzał, że mi się zimno zrobiło. Zawodowiec.