Czy rzeczywiście nie mieli zbytu na gruby wegiel, to się nie dowiemy.
Bywało w ostatnich latach, że kopalnie miały węgiel, a ciężarówki stały w kolejce po 2-3 dni, bo załadunek robili tylko na jednej zmianie (tak jest cały czas). I kto miał w tym interes?
Mają przeważnie pozajmowane konta w bankach, a tu ludzie stoją i się proszą, żeby im wpłacać gotówę do kasy

Wystarczy ze 2-3 fadromistów puścić na zmiany i interes się kręci. Ale nie, gdzie tam.