Cinnamon wyglądem tak, ale jego działanie pozostawia jeszcze sporo do życzenia.
Wydaje mi się że jeszcze sporo pracy przed programistami.
Jest mało stabilny i dziwny w obsłudze, a każda nowa wersja przynosi wielkie zmiany.
Do tego brak spójności (Cinnamon ma swoje ustawienia, a Gnome 3 - swoje. Jak dla mnie bez sensu).
Po jakimś czasie przestał mi się w ogóle uruchamiać, więc go wywaliłem.
Zainstaluje za rok

MATE z Compizem wciąż jest dla mnie numer jeden, szybkie wygodne, kompletne i stabilne jak skała.
I pomyśleć że je przekreśliłem, stawiając na XFCE lub właśnie Cinnamona.
Ale miło mnie zaskoczyło

. Bez Compiza jest... takie sobie, powinni zrobić forka i go włączyć do projektu
KDE ma swoje zalety i jest bardzo potężne, ale ja lubie środowiska proste i lekkie - więc do mnie nie przemawia.