Dyskusja: Zaś
Podgląd pojedynczego posta
Stary 20.11.2012, 00:02   #8
pali
Թ
 
Avatar użytkownika pali
 
Data rejestracji: 14.02.2003
Posty: 3,066
pali wyróżnia się na forum <450 - 549 pkt>pali wyróżnia się na forum <450 - 549 pkt>pali wyróżnia się na forum <450 - 549 pkt>pali wyróżnia się na forum <450 - 549 pkt>pali wyróżnia się na forum <450 - 549 pkt>
"Mowa-trawa" jest znacznie starsze, wydaje mi się, że to lata 50, może początek 60, ale na pewno nie 70's kiedy to już był lamus. Nie jestem pewien, nigdy nie trafiłem na żadne źródło, ale wydaje mi się, że wprowadził to do języka ogólnego Stanisław Manturzewski w którymś ze swoich reportaży. To chyba od bikiniarzy i "chuliganów z Targówka"

Natomiast sama nowomowa absolutnie też nie 70 i 80. To zaczęło się w przedwojennej bolszewickiej Rosji i to nie przypadkiem, a zupełnie świadomie ówcześni komuniści głosili, że kto ma język, ten ma władzę. I stąd próba stworzenia nowego języka. Jest to cecha każdego totalitaryzmu, widoczna również w dzisiejszych ruchach radykalnych (np. "Wolacy").

Zlepki, potężne skrótowce o których mówisz były tworzone przez radzieckich i satyrą na nie jest np. Czarny Mag Bułhakowa.

Do Polski te zwyczaje przyszły w formie niezbyt silnej, bez porównania z innymi demoludami. Natomiast w latach 70 nastąpiła świadoma próba zastąpienia retoryki radzieckiej inną. Sam Gierek to wymyślił. Odrzucono walkę klas na rzecz "jedności moralno-politycznej narodu" itp itd Nowa nowomowa.

A w latach 80 nowomowa była już tylko wydmuszką, propagandą. Smuta po 81.

Co do jakości to różnie bywało. Moim zdaniem teraz jest większa urawniłowka. W PRL ofkors pełno było głupców z awansu, ale byli też ludzie o języku wysokiej klasy. Można ich posłuchać w PR I jak dzwonią o 3 w nocy, jakiś kompozytor z Sandomierza czy pani z Sosnowca Teraz każdy mówi tak samo.
pali jest offline   Odpowiedz cytując ten post