Pierniczycie, wiecie jakie dizajnerskie mam teraz zasłony, jakbym tysiące za nie dał!
A trotylem to ja pierdzę, brzozą palę, a prześcieradła z Antonina zjadłem na śniadanie.
Po fakcie mama mnie uświadomiła, że te zasłony pierze się tylko chemicznie, ale ja chciałem dobrze, bo się z nich kurzyło. Dla mnie są teraz super!