Podgląd pojedynczego posta
Stary 03.12.2012, 08:24   #1670
Jarson
Pa rampamer
Zlotowicz
 
Avatar użytkownika Jarson
 
Data rejestracji: 24.10.2006
Lokalizacja: Zachlajki
Posty: 10,563
Jarson ma doskonałą reputację, jest przykładem osoby znającej się na rzeczy <2000 i więcej pkt>Jarson ma doskonałą reputację, jest przykładem osoby znającej się na rzeczy <2000 i więcej pkt>Jarson ma doskonałą reputację, jest przykładem osoby znającej się na rzeczy <2000 i więcej pkt>Jarson ma doskonałą reputację, jest przykładem osoby znającej się na rzeczy <2000 i więcej pkt>Jarson ma doskonałą reputację, jest przykładem osoby znającej się na rzeczy <2000 i więcej pkt>Jarson ma doskonałą reputację, jest przykładem osoby znającej się na rzeczy <2000 i więcej pkt>Jarson ma doskonałą reputację, jest przykładem osoby znającej się na rzeczy <2000 i więcej pkt>Jarson ma doskonałą reputację, jest przykładem osoby znającej się na rzeczy <2000 i więcej pkt>Jarson ma doskonałą reputację, jest przykładem osoby znającej się na rzeczy <2000 i więcej pkt>Jarson ma doskonałą reputację, jest przykładem osoby znającej się na rzeczy <2000 i więcej pkt>Jarson ma doskonałą reputację, jest przykładem osoby znającej się na rzeczy <2000 i więcej pkt>
Tyle tylko, że te ceny wcale nie są takie niskie w porównaniu z cenami sprzed kilkunastu lat... Kiedyś ceny wcale nie były wyższe w porównaniu z siłą nabywczą przeciętnego nabywcy (piszę o nabywcy zachodnim bo to pod nich ceny są ustalane, dla nas te ceny realnie nieco się obniżyły, ale też niekoniecznie bardzo wiele).

Problem tkwi raczej w tym, jak są rozkładane pieniądze które płacimy za produkt. Dziś odsetek kwoty zakupu przeznaczany na pensje dla członków rad nadzorczych, czy po prostu zysk właścicieli jest znacznie wyższy niż w takich latach 90. Obecnie to bardzo poważna część kwoty, jaką zostawiamy w sklepie. Mało tego, dziś europejski pracownik się ceni. To dobrze, że się ceni, ale on się ceni zbyt wysoko. Żeby dzisiaj coś produkować na Starym Kontynencie, trzeba mieć mocno nabitą kiesę. Stąd wielu producentów, mogąc przeznaczać na zapłatę za surowce i produkcję coraz mniej (po odliczeniu pensji zarządu) nie mają wyjścia i muszą przenosić produkcję do Chin lub innych dawnych azjatyckich tygrysów.

Na wysokie koszty ma też wpływ... drogi towar z Chin. Przez dziesięciolecia producenci mogli za bezcen kupować dobrej jakości surowce/niskoprzetworzone podzespoły z Państwa Środka za bezcen, więc na zapłatę europejskiej części produkcji sporo zostawało. Dziś towar z Chin nie jest już aż tak tani, dlatego też trzeba coraz więcej etapów produkcji przenosić właśnie tam - zamiast np. dwóch tam za bezcen i dwóch tu za ciężkie pieniądze robi się trzy tam za niezbyt wielkie i jeden tu.
__________________

Jarson jest offline   Odpowiedz cytując ten post