|
Syn dostał taką zabawkę za niecałe 200 zł. Pobawił się nią z tydzień, a teraz gdzieś się wala. Owszem, unosiła się do góry, ale tandetne sterowanie uniemożliwiało raczej utrzymanie modelu na stałej wysokości. Podobnie problemem okazywało się skierowanie go w odpowiednią stronę - mimo kalibracji próby zakrętu kończyły się na ogół jakimiś nieskoordynowanymi bączkami. Szkoda pieniędzy i nerwów.
|