|
Światem rządzi pieniądz. Dziś jeszcze bardziej niż kiedyś.
Ma być konsumpcja, jedzenie z chemii i nowy model telefonu co pół roku.
Szybko i byle jak, a potem na wysypisko.
Wymyślają rzeczy których nie potrzebujemy, tworzą sztuczny popyt. Każdy chce się wstrzelić z nowym bezużytecznym pomysłem i wcisnąć jak najwięcej jak najdrożej (np banki).
I mamy tego efekt, wystarczy ze prądu zabraknie i 95% ludzi jest w czarnej dupie, nie będą wiedzieli nawet jak sobie żarcie przyrządzić czy ogrzać dom.
Same lewe ręce, uzależnieni od usług, coś jak pudel w dżungli. I choroby cywilizacyjne.
Już pomijam pisanie miliona linii kodu na kilogram elektroniki, żeby zrobić coś, co można zrobić młotkiem za 0.1% ceny i 1000 razy trwalsze.
Ekologia (a w zasadzie sozologia) jest tylko wtedy, gdy moze być kolejnym biznesem.
O tej prawdziwej mówi tylko garstka oszołomów.
Kiedyś radzono sobie z tym problemem inaczej (wcale nie lepiej). Wojna co kilkadziesiąt lat, wyniszczenie gospodarki. I znowu praca była i zbyt na nowe rzeczy...
Ostatnio zmieniany przez sobrus : 05.12.2012 o godz. 13:02
|