|
Problem w tym że egzaminy na prawko też wcale nie polegają na nauczeniu kogoś jeździć.
A na nauczeniu jak zdać egzamin i wykonać bezsensowne manewry stosując "sztuczki" (jak pojawi się słupek w tej szybce to max skręć koła!).
Gdzie u licha na normalnych parkingach mamy słupki? Po co komu taka umiejętność?
I czym poważnym może się skończyć zatrzymanie auta o 10cm dalej od przeszkody niż chciał egzaminator? Dodatkowym dojazdem o 10cm? Straszne. Ale to powód by oblać.
I mam wątpliwości czy nowy system coś zmieni. Będzie trudniej, drożej ale nie koniecznie bezpieczniej. Egzamin praktyczny się ma nie zmienić.
W niektórych krajach młodzi adepci mogą się uczyć swoim własnym samochodem pod kontrolą np rodzica. Wtedy nauczą się dużo lepiej, niż na kilkunastu godzinach jazd.
Których czasem kupią za mało, bo są po prostu drogie.
Ale znowu ktoś nie zarobi i na pewno szkoły jazdy by protestowały...
Ostatnio zmieniany przez sobrus : 07.12.2012 o godz. 15:13
|