Mi smakuje.
Ślepego testu nie robiłem, ale przyznam szczerze że nie jestem pewien czy poznałbym Martini, a jeśli nawet to niekoniecznie oceniłbym na korzyść.
Polski prostak jestem.
Podobała mi się też reklama CinCina sprzed lat.
Nie ma cin-cin bez CinCin