Cytat:
Napisany przez andy
@grzeniu no właśnie ciekawie jak to wygląda od strony prawnej u nas w Polsce. Czy takie nagranie może być ewentualnym dowodem w sprawie?
|
Kod:
Art. 233. § 1. Kpc
Sąd ocenia wiarygodność i moc dowodów według własnego przekonania, na podstawie wszechstronnego rozważenia zebranego materiału.
Kod:
Art. 7. Kpk
Organy postępowania kształtują swe przekonanie na podstawie wszystkich przepro-wadzonych dowodów, ocenianych swobodnie z uwzględnieniem zasad prawidłowe-go rozumowania oraz wskazań wiedzy i doświadczenia życiowego.
Powyższe artykuły składają się na z
asadę swobody dowodów, która oznacza w skrócie, że może być
przeprowadzony każdy dowód. Wbrew powszechnemu przekonaniu (wyniesionemu z amerykańskich seriali) nie istnieje w polskim systemie prawnym żaden katalog zabronionych dowodów, w tym dowodów będących
owocem zatrutego drzewa, tj. zebranych z naruszeniem prawa.
Należy odróżniać dowód materialny np. nagranie, od dowodu będącego podstawą orzeczenia sądu. Ten drugi zostaje
przeprowadzony na sali sądowej w trakcie rozprawy głównej i materialne nagranie może być elementem takiego dowodu; czyli dowód w takim rozumieniu jest całą drogą rozumowania i tylko taki dowód jest podstawą wyroku a nie nagranie samo w sobie. Różnica subtelna, ale istotna. Sąd może odrzucić nagranie z wielu powodów i dowodu procesowego nie ma.
Zła ocena dowodów oczywiście jak najbardziej jest podstawą do apelacji.
Cytat:
Napisany przez grzeniu
Niemniej na gruncie normalnym, tzn od razu na miejscu zdarzenia pokazując nagranie policjantowi może to się bardzo uprawomocnić, bo bardzo wiele zależy od oceny sytuacji, ze wskazaniem winnego, przez policjanta.
|
Dowodem mogą być zeznania policjanta. Skoro zezna, że widział nagranie chwilę po wypadku, to oczywistym być może, że nagranie nie zostało zmanipulowane i nie ma potrzeby powoływać biegłego itp