U mnie dziś masakra ,cały dzień padało i nawiewało śniegu , wczoraj o 20tej niby odśnieżyli drogę do wioski ,ale ja bym łopatą chyba to lepiej zrobił

nie ma szans aby dwa samochody się minęły ,któryś musi ustąpić licząc się z tym że będzie musiał użyć łopaty aby wyjechać! U nas to chamstwo na drodze jest , każdy patrzy swojej dupy , moim zdaniem jeśli na takiej zawianej drodze ,ktoś komuś ustępuje miejsca wjeżdżając w zaspę , to ten drugi powinien po wyminięciu zatrzymać się i pomóc temu drugiemu wyjechać! Rano jakoś dałem radę dojechać do asfaltu , a tam też sodoma i gomora , widziałem gościa na zakręcie w rowie , potem już pod miastem 2 solarki , ale oczywiście pługi w górze

Po robocie jako tako dałem radę , na szczęście nikt nie jechał , więc nie musiałem nikomu ustępować . W lesie spoko śniegu dużo , najgorzej jednak na zrębach gdzie śniegu jest więcej , muszę piłować golfa na dwójce aby nie stracić pędu ,z łańcuchami pewnie byłby komfort , ale sam nie wiem .Przy domu też było mi ciężko pod górkę jechać , musiałem piłować i dziwnie mi golf chodził? Nie wiem może wina śniegu bo pełno go mam na tej osłonie pod silnikiem i w nadkolach,a nawet w felgach i kołpakach.Jak zjadłem to poszedłem odwalać śnieg z tej górki ,zeszło mi 1.5h