Łomża mocna grzana, sięgam do torebki po wzmacniacza, a pani Basia z monopolowego zrozumiała, że Krupnik tradycyjny, to ten czysty.

No nic, miód mam, dodałem, wypiłem litr, teraz się topię jak świeca.
Żeby sprzedawać w monopolowym, to powinno się mieć licencję pijaka.