|
Gdyby był armagedon i gości kupa, to by się jeszcze gotowało w piwnicy, ale pasztet robimy w dużych ilościach i NIEUPIECZONY mrozimy w foremkach jednorazowych, potem jak znalazł.
Gęś ważyła ze skrzydłami i śmieciami 4 kilo, znaczy śmieci takie, że szyja, i podroby, wypatroszona, kuper dostały sroki, albo co go tam pierwsze znajdzie.
Pierogów będzie dużo, też pójdą do mrożenia, potem jak znalazł, barszcz musi być, karpia w galarecie, to ja potrafię zjeść więcej niż dinozaur, itd...
|