Do wiosny przetrzymam, za cholerę nie kupię nowego akumulatora.

Ten nie jest jeszcze całkiem zdarty, w benzyniaku by śmigał w najgorszy mróz.
A tu dziad kręci, ale trochę za wolno żeby załapało. Jeszcze mam olej półsyntetyk, bo mi cieknie spod simeringu pomiędzy skrzynią, a silnikiem, półsyntetyk mniej niż syntetyk, no i cena lepsza, ale gęstszy i trudniej kręci.