Nie da się. Jakiś czas temu kupiłem sobie Tomb Raider Trilogy, po miłym zaskoczeniu w postaci TR: Underworld (ostatni TR w jaki grałem to część 3, która skutecznie zniechęciła mnie na dłuższy czas do reszty ;]), z rozpędu zaliczyłem TR: Anniversary (remake jedynki) i do kompletu został właśnie TR: Legend.
I nie da się w to grać.

Fizyka, szczególnie system kolizji to jakaś komedia, raz mi gra zalicza krawędź raz nie, raz się łapię liny, raz radośnie przelatuję obok... Grafika jak na czasy PS2 ujdzie w tłoku (pomimo przesadzonego bloomu, który wszędzie wpychają, a którego nie trawię). Na dodatek za mało "tomb rajderowania", a za dużo strzelania do... ludzi. Spasowałem na motorach, które są duchowym spadkobiercą Motocross z NESa...