Ja dzisiaj urwałem... zderzak.
Wjechałem w błoto po trawniku, bo nie było gdzie zaparkować, a się spieszyłem, jak cofałem, to zabuksował i zabrakło pewnie z centymetra czy dwóch, jakoś się trzyma, pourywałem zapinki, rano podjadę gdzieś do blacharza niech poprawi.
Pozytywne, że nie odpadł całkiem ze światłami.