Cytat:
-Sid-The-Rat=> napisa***322;(a)
policja juz nie musi krzyczec - brygaty AT zwlaszcza... choc prawda jest ze oni ida na cel z zadaniem ZLAPANIA celu a nie eliminacji
[...]
|
W USA gdyby chodzilo o likwidacje gangu zajmujacego sie napadami na tiry, haraczami i wymuszeniami takiego jak ci w Magdalence i zachowujacego sie w ten sam sposob, tez nie obyloby sie bez strat. W USA przedsiewzieto by wieksza ostroznosc, otoczono dom zeby sie mysz nie wyslizgnela, wezwano do poddania sie. I co? Bandyci nie wychodza,
nie daja znaku zycia, siedza cicho i czekaja. Gaz niewiele pomoze bo bandyci zaloza maski p-gaz. Przeciez policja nie bedzie prac z dziala ani z miotaczy ognia do kogos kto siedzi cicho, bo celem policji
jest ujac bandziorow a nie ich zabic.
Roznica jest taka ze w USA maja doswiadczenie z podobnymi bandytami i
desperatami, wiec gdyby wezwania nie poskutkowaly, sprowadzony zostalby helikopter i glowny atak na dom poszedlby przez balkon i dach - tamtejsza policja juz wie ze na takich prywatnych posesjach mozna sie spodziewac min. W takim ataku przez balkon czy dach prowadzonym z helikoptera w pierwszym rzucie mogloby brac udzial czterech komandosow. Bandyci odpowiedzieliby granatami, na co policja pozbylaby sie zludzen i wjechala transporterami opancerzonymi. Tych czterech komandosow mogloby jednak zostac rannych a nawet zabitych, ale bylyby to tylko cztery ofiary a nie kilkanascie. I zaden komandos nie usiadlby na minie, wiec w warunkach Magdalenki zapewne
nikt by nie zginal (oprocz bandytow).
...dlaczego decyzje o akcji podjeto kilkadziesiat minut wczesniej?
Podjeto? A moze podjeto ja znacznie wczesniej a tylko ogloszono tuz przed akcja? Ogloszono w ostatniej chwili zeby akcja miala sens, bo bandyci maja po prostu wtyczke w policji, tylko nie wiadomo kto jest ta wtyczka.