|
Gdyby te firmy i podmioty nie pomogły za darmo WOŚP, to wątpię, żeby w ten sposób nie wydane pieniądze przeznaczyły na inny dobroczynny cel. Po części dlatego, że wówczas nie byłoby to tak widoczne (z pewnością sporej części firm chodzi o promocję - dobrze to wygląda, jeśli pomoże się za darmo w akcji z reguły przez społeczeństwo popieranej, a przy tym niezwykle rozpropagowanej). Po części dlatego, że łatwiej jest pomóc w ten sposób niż przekazać konkretną sumę - np. taka gmina udostępni za darmo lokal którego wynajęcie co prawda zwykle jest źródłem dochodów, ale tego dnia raczej i tak nikt by go do innego celu nie wynajął (choćby dlatego że podczas WOŚP raczej się płatnych koncertów nie organizuje). Itp. To źle, że dzięki tym darowiznom Orkiestra nie musi ponosić wielu kosztów i dzięki temu więcej z tego, co zbierają trafia bezpośrednio tam, gdzie powinno?
Nie krytykuję tych, którzy nic nie dają. I trochę, szczerze powiedziawszy, już mi obrzydło, że nawet w takim temacie ci, którzy pomagają często uważają nieuczestniczących za bezduszników, a niepomagający pomagających - za naiwniaków.
Z kolei uzależnianie oceny WOŚP od preferencji politycznych Owsiaka to dla mnie... porażka. A jakie to ma w tym wypadku znaczenie? Ja tylko pamiętam, że Owsiak robił Orkiestrę za wszystkich rządów, a nie np. zawieszał ją za rządów tych, których nie lubił, bo by jeszcze za dobre statystyki w szpitalach mieli. Gdyby naprawdę się okazało, ze Owsiak defrauduje zebrane pieniądze - o, to byłaby przyczyna krytyki. Ale na pewno nie to, że popiera tego czy innego polityka (a tak się akurat składa, że Owsiaka mógłbym nazwać swoim oponentem politycznym, więc na pewno nie pisze tego, bo akurat popiera tych, co ja).
|