|
Ale ona nie przejada większości wpływów. Ja też nie sądzę, że każda jedna złotówka jest wykorzystywana na cele statutowe, ale naprawdę widać, że ta fundacja coś robi.
Mi osobiście nie przeszkadzałoby, gdyby Owsiak miał z tego co robi porządną pensję. Nie myślę o kwotach typu 100 tys. zł/mc, ale 10-15 - a czemu nie? Oczywiście wiem, że w takim wypadku strasznie dużo osób oburzyłoby się niesamowicie (bo przecież nie ma to, jak pracować za darmo, ładnie to brzmi w telewizji).
Tak czy owak, ja się z Tobą, Ed zgadzam, że należy patrzeć krytycznie także na take organizacje jak WOŚP. Z zasady, po prostu jeśli gdzieś może dochodzić do defraudacji, to taką instytucję należy w jakiś sposób kontrolować - dlatego bardzo dobrze, że OPP muszą składać raporty finansowe ze swojej działalności. Nie ma sensu jednak z góry zakładać, że do nadużyć dochodzi. Moim zdaniem w tym konkretnym przypadku plusów jest znacznie więcej niż minusów, choć na pewno na różnych szczeblach jest różnie, łącznie z tym, że zawsze znajdą się jacyś "wolontariusze" z zakrzywionym drucikiem i chętką na winiacza...
|