Niech nawiedza, ale u mnie w okolicy ryb brak (pomijając sklepy

), Można do zajęcy postrzelać, ale ich też nie ma, wycięte z kartonu zostają, koty wszystkie znam po imieniu, więc też odpadają. Można by się jeszcze zaczaić z wiatrówką na sroki, ale to wymaga zanęcenia i i maskowania rodem ze służb specjalnych, takie są spostrzegawcze.