Czyje: właściciela praw majątkowych, jego ustalenie jest łatwe.
A jak: ten fragment filmu Frantic akurat jest bezsprzecznie utworem w rozumieniu art. 1 Ustawy o prawach autorskich (w sensie realizacji - ustalenia a nie idei czy twojej relacji, bo jest zrealizowany - ustalony) i prawa nie wygasły, o ile dobrze orientuję się. Dalej skaczemy raptem do art. 2 wspomnianej ustawy i widzimy czym jest tłumaczenie: utworem zależnym. Wymagana jest zgoda właściciela praw majątkowych do rozpowszechniania tłumaczenia.
To jest poprawna, szeroka znana, podstawowa acz kazuistyczna interpretacja, ale na omówienie innych nie ma tu warunków, bo mnie banują co chwila. Za to na pewno dostanę bana, bo każdy moderator korzysta z tych napisów, więc działa w warunkach dysonansu poznawczego i musi sumienie czyścić - więc zetnie posłańca.
Pozdrowienia Wawelski, miło było cię zobaczyć