Przygotowuje się właśnie do update ROMu w moim telefonie z ICS.
Jest tylko mały zonk: update robi wipe, trzeba zrobić backup.
A jak wiadomo w Androidzie bez roota nie ma czegoś takiego jak backup.
próbowałem więc adb, niestety adb w ICS posiada przypadkiem buga który powoduje, że adb zawsze backupuje również kartę SD (którą mam 32GB).
http://code.google.com/p/android/issues/detail?id=28303
To bardzo miłe że w JB poprawili ale co z tego? Kolejna mega niedoróba przeoczona przez testerów?
Wiec adb odpada, bo nie będę przepychać 32GB przez USB z prędkością starej zdychającej szkapy.
Oczywiście zostaje wysłanie wszystkich danych na serwer google albo zrobienie roota.
Ale nie ważne, ważne jest coś innego:
Android to syfiasty, zabugowany, irytujący, zaprojektowany przez idiotów, lagujący, udający otwarty i wolny system, który mnie po dwóch miesiącach tak wnerwia, że zaczynam kibicować Microsoftowi.
Właśnie siedze i dumam jak do cholery zrobić backup, żebym znowu nie musiał kalendarza ręcznie przeklepywać. I prawdę mówiąc - nie wiem jak.
Jeszcze żaden system nigdy wcześniej mnie tak nie zirytował jak ta niedoróba made by google. Codziennie odkrywam nowe "wymysły" pacanów z Moutain View i muszę po nich poprawiać.
Zarządzanie pamiecią do dupy, uprawnienia żałosne, możliwości słabe ze wzgledu na źle pojęte "bezpieczeństwo". Pseudo multitasking pominę minutą ciszy, bo Amiga by ze śmiechu pękła.
Windows Mobile 10 lat temu miał lepszy. Tylko błędów nie brakuje i to poważnych, które w większości słuchawek nigdy nie zostaną poprawione.
Im bardziej poznaje jak ten system działa, tym większe mam wrażenie, że projektowali go ludzie którzy tego robić nie powinni. Serio, niech lepiej doją krowy albo pomyślą nad pracą w tartaku.
Bo same założenia są czasem tak głupie, że żadna implementacja im nie pomoże (np limit 15 aplikacji).
Nie rozumiem jak można być fanem tego syfu. Moze jakiś mało wymagający nieświatomy użytkownik-owca który "lejkuje na fejsie" może się tym zachwycać, ja niestety nie.
Może Android 7 będzie warty uwagi, na razie radzę omijać go z daleka, jeżeli szanujecie swoje nerwy.
I tyle z mojej strony, czekam na Tizen.