mnie zastanowila jeszcze jedna rzecz. to mialaby byc chyba akcja z zaskoczenia tyle tylko co to za zaskoczenie, kiedy psy ujadaja jak szalone. tyle tam bylo szumu, ze podchodzenie pod sam dom bylo szczytem glupoty. od razu mogli oglosisc przez megafon, zeby poddali sie albo to zle sie dla nich skonczy. przynajmniej moze obyloby sie bez ofiar.
PS. te zarty z Magdalenka sa glupie biorac pod uwage, ze zginal czlowiek i kilkanascie innych osob zostalo rannych