W koncu przeszedlem wczoraj to badziewie nie poddalem sie oczywiscie chodzi o glowny quest

, jasna dupa 3 razy musialem wszystko kasowac i zaczynac od poczatku za 3 razem kradl mi wszystkie dusze , wiec za 4 ostatnim w koncu zalatwilem se 3 dusze smocze i w koncu sie udalo jak se pierwsza wchlonol tak pozostale wchlanial a na koniec i tak zonk bo ja musialem ubic smoki za niego bo mu pelne zycie nie wracalo na full na szczescie po tym jak wchlonol dusze udal sie trick z schowniem sie za regal z ksiazkami i mu skopalem rabatki

. No i wielki zawod z mojej strony ze latanie smokami jest ograniczone do miejsca w ktorym sie znajduja te smoki czyli tak dookola komina w sumie :/ a nie po calej wyspie i skyrim