|
Powiem jak ja to widzę: skoro Android jest otwarty, potężny i bazuje na linuksie to powinna być możliwość łatwego i automatycznego backupu GDZIEKOLWIEK ja chce.
Chmura (dowolna), karta SD, serwer FTP, serwer SMB , NFS , komputer lokalny itd.
Nie mówię, że system powinien to mieć z pudełka. Tu już jest pole do popisu dla wyobraźni użytkowników i developerów. Taką możliwość powinno dać się dodać instalując po prostu odpowiednią aplikację. Tak jak każdą inną aplikację, bez debugowania, sterowników USB, fikołków i zaklęć.
Jeżeli takiej możliwości nie ma, to jest to bardzo poważne ograniczenie.
Nie kupuje tłumaczenia o bezpieczeństwie. Od tego jest system uprawnień, ale nie zapisane na sztywno rażące zasady.
Sandbox, tak wiem co to znaczy. Wiem też, że nie jest to coś z czego lubie korzystać. Masz sandboxa na przykład na linuksie? Nie masz. Na Windowsie? Nie masz. Czy z tego powodu się modlisz? Popatrz jakoś mi to przez myśl nie przeszło. Maszyna wirtualna, sandbox - to brzmi jak wydajnościowy koszmar. I nim jest. Może to i bezpieczne, ale ograniczone i powolne.
Sklep Google też jest jedynym słusznym źródłem programów. Inne źródła są "zewnętrzne". To miłe, że system google umożliwia instalowanie programów z innych źródeł - szkoda jednak że nie daje tu możliwości decydowania co dla danego użytkownika jest źródłem zewnętrznym a co nie. Diabeł tkwi w szczegółach.
Domyślam się, że próba sprzedawania urządzeń z bardziej "wolnym" forkiem Androida skończyłaby się szybko zakazem stosowania nazw Android i Google i brakiem certyfikacji. Takie urządzenie po prostu nie będzie już formalnie Androidem. CyanogenMod nie jest formalnie Androidem. To CyanogenMOD. Inny system od innego producenta, ale kompatybilny.
Nie można jednak sprzedawać telefonów z CM i napisac na pudełku "Google Android Phone" i preinstalować Google Play, bo na to Google nie pójdzie.
Ostatnio zmieniany przez sobrus : 18.02.2013 o godz. 13:43
|