|
Niezniszczalna? Powtórzę to co napisałem w poprzednim poście - telefony marki Sonim jako tako można nazwać niezniszczalnymi. Na pewno nie smartfony.
Być może telefon Beara Gryllsa rzeczywiście jest wytrzymały, ale jest jeden maluteńki szczegół - gdzie on go ze sobą nosi. Bo nie pamiętam dobrze, dawno nie byłem np. w lesie tropikalnym, ale tam chyba bywa różnie z zasięgiem - w każdym razie ja jak idę do otaczających Włodawę lasów na grzyby, to zasięg tracę tak gdzieś w 1/3 drogi do Suchawy. Suchawa to takie the middle of nowhere, ale posiada własny nadajnik GSM (nie mojej sieci, ale nie mam zasięgu żadnej).
Te dwie miejscowości są położone w linii prostej 10 km od siebie, a Grylls na swoich wyprawach bywa w miejscach gdzie do najbliższej osady (bez pokrycia GSM) jest po 100 i więcej km - no to po co mu smartfon zamiast telefonu satelitarnego? Ja to odbieram jako zwykły marketingowy bull shit i tyle. Równie przekonywujące, co Wojewódzki sugerujący w reklamie, że ma dla niego jakiekolwiek znaczenie ile miesięcznie płaci za rozmowy.
|