|
Nie kliknę w niczyjego reflinka, bo to kolejne ułomne rozwiązanie.
Brakuje przede wszystkim standardu komunikacji tych wszystkich personal cloud. O co chodzi? Przede wszystkim o to, abym mógł z jednej usługi przesłać do drugiej dowolne dane metodą s2s (serwer do serwera) - podobnie jak mail czy jabber. Dalej choćby o możliwość używania dowolnych aplikacji klienckich (choć to już niekoniecznie, bo ktoś może zabronić z uwagi na model biznesowy - reklamy i to jest OK).
Pozostanę przy ojcu i matce obecnych pomysłów: Google Docs, zwane obecnie Drive. Przede wszystkim umożliwia Drive pracę na dokumentach WYSIWYG typu article, arkusz itp. 5 gigabajtów bezpłatnie jest rozsądną wielkością dla tego typu dokumentów (mam zajęte 3 gb). Natomiast 5, 30 czy 100 giga dla filmów jest i tak wielkością małą. Nawet filmografia Sashy Grey nie zmieści się.
|