Zdecydowanie. Ten FZ-38 to bardzo fajny aparat, to po pierwsze. Po drugie, jeśli to ma być do nauki to znaczy, że potem jest opcja na lustrzankę - tym bardziej więc nie ma najmniejszego sensu szarpać się na drogi kompakt. Po trzecie, za cenę do 1000 zł nie ma szans na nic lepszego z nowych aparatów niż ten Panasonic. Po czwarte, te droższe też nie są wcale aż tak widocznie różne - oczywiście nie widziałem każdego, ale testy zdarza mi się czytać. Dodatkowe bajery, jednak nie mające żadnego związku z fotografią, poza jednym wyjątkiem - wszelkiego rodzaju tryby HDR bardzo poszły do przodu, a to akurat jest fajne.
Używany aparat, plus od ręki dodatkowy/e aku, jeśli nie ma, plus większa karta pamięci, bo jak używany to pewnie karta kupowana za czasów, gdy standardem były nieco mniejsze - wsio na początek