|
Ale gdyby 15 lat temu cypryjskim bankom zabroniono by inwestować kwot których w żaden sposób nie mogły realnie zabezpieczyć, to Cypryjczycy zaraz okrzyknęliby to skokiem na wolny rynek i pewnie jeszcze demokrację...
Rozumiem Cypryjczyków i inne osoby posiadające konta w bankach na Cyprze - któż chciałby żeby mu nagle 10% depozytu z konta zniknęło. Tylko jakie wyjście ma obecnie rząd? Jeśli nie otrzymają pomocy, to będą mieli jeszcze większe problemy, choć może niekoniecznie od razu zbankrutują.
Te transze pomocowe stały się zbyt popularne. Choć jak się popatrzy na liczby, to aż ciarki przechodzą...
|