I w tym cały szkopuł.

Może się mało precyzyjnie wyraziłem.
Chodziło mi o to czy w świetle prawa wystarczy dowód wysłania czy dowód odebrania.
Ja mam nadzieję, że Jarson ma rację i UOKiK ostro dobierze im się do tyłka.
Tylko trudno mi uwierzyć, żeby nie analizowali tego czy to legalne.
Bo, że nieetyczne, to mówić nie trzeba.