DLC możesz sobie odpuścić. Co prawda kończy historię z podstawki... ale można to obadać na jutubie w 15min. Klimatem wraca do dwójki, momentami jedynki. Wszystkie lokacje w DLC są w podstawce, więc się nie wysilili za specjalnie.
Obróciłem poziom Insanenly (czy jakoś tak

), jestem w połowie Classic Mode. Może kiedyś jeszcze dziabnę Pure Survival. Hardcore sobie odpuszczę bo to absurd aby zaczynać po śmierci od nowa... A nie będę co chwila kopiować save'ów.