No gdyby się Twój znajomy rzeczywiście udał do sądu, to ten rachunek wraz z opisem naprawy byłby nader przydatny
Na takich naciągaczy (ew. ignorantów, ale to raczej mniej prawdopodobne) innego wyjścia raczej nie ma. Na zachodzie sądzenie się ze wszystkimi o wszystko przerosło wszelkie normy, ale gdyby w Pl nie popadać aż w taką przesadę i po prostu sądzić się wszędzie tam, gdzie ktoś zamiast uczciwie pracować próbuje być cwaniakiem, to szybko zaczęlibyśmy równać do jakichś akceptowalnych standardów. Inna sprawa, że kto ma na to pieniądze i czas...