Po pierwsze sprawdziłbym, czy rzeczywiście wymiana dysku wiąże się z utratą gwarancji. Zazwyczaj laptopy nie mają plomb na pokrywie HDD i nic nie stoi na przeszkodzie żeby dysk wymienić. W razie awarii po prostu przekłada się na powrót stary i po sprawie.
Jeśli coś zewnętrznego to tylko HDD. Już za 300 zł można mieć 2,5" model 1 TB, a więc 8x pojemniejszy, a przy tym bardzo estetyczny, ot chociażby
ten WD:
Za 500 zł można mieć 3 TB model, tylko że 3,5" i do notebooka raczej nie byłby zbyt poręczny.
Przez moje ręce przez ostatnie kilka lat przewinęło się co najmniej kilkanaście SSD i mogę powiedzieć, że kompletnie nie odczuwa się zysku wydajności dopóki nośnik nie stanie się systemowym. Jeśli to po prostu magazyn danych, to jest to po prostu nowy wolumin (woluminy) o jakiejś tam pojemności i tyle; wiemy, że jest szybki, ale tego nie widzimy. W końcu nie używamy internetu 2 Gb (1 Gb to 125 MB/s i jeszcze tyle nawet HDD by uciągnął), nie oglądamy kilku filmów w rozdzielczości 8K jednocześnie (jeden a nawet kilka 4K dałoby radę ze zwykłego HDD). Przenoszenie danych jest szybsze, ale o ile następuje z innego SSD - jeśli z HDD, to ten HDD będzie stanowił wąskie gardło. SSD jako magazyn danych będzie się opłacał, jeśli w komputerach ta technologia będzie standardem. Wtedy od kogo nie zechcemy sobie z komputera przegrać jakiś danych, będzie to trwało znacznie krócej. Ale to jeszcze trochę czasu.