Mniejsze obciążenie sieci na pewno gra tu rolę.
Nie od dziś wiadomo, że polscy dostawcy internetu (nie wszyscy na szczęście) nie wyrabiają z przepustowością łącz.
Przykładowo YouTube u niektórych dostawców (np Orange/TPSA) dosłownie kona, nie osiągając nawet jednego megabita. Nie da się oglądać bez zacięć nawet bez HD.
Dodatkowo w godzinach szczytu transfer spada, lub internet przestaje działać. Prawda jest taka, że niektórzy kombinują jak sprzedać wszystkim łącza 100Mbit za grubą kasę, ale bez pokrycia w realnych możliwościach dostarczenia takiego internetu....
Dodatkowo, w przypadku sieci 3G (ale nie 2G) zasięg stacji bazowej spada wraz z ilością użytkowników jednocześnie korzystających z usługi.
Może być więc tak, że jeżeli wszyscy zaczną nagle korzystać z netu, to wszystkim spadnie zasięg i transfer, choć przed chwilą warunki były super