Cytat:
-Sid-The-Rat=> napisa***322;(a)
skoro juz jestesmy przy ekstremach - mojemu koledze - znanemu w swiecie (Ale bez nazwisk) pod jego nieobecnosc kot urzadzil toalete w komputerze
|
Ja też miałem kiedyś takiego kotka, który gdy podrósł sobie to zaczął znaczyć swoje terytorium - czyli moje mieszkanie. Bestia ubzdurała sobie, że każdy skrawek jakiegokolwiek plastiku leżacy na podłodze należy odpowiednio potraktować - tak więc każda nieopatrznie zostawiona na podłodze reklamówka nadawała się tylko do utylizacji...
Największe jego osiągnięcie to było staranne olanie pilota do telewizora - na szczęście po gruntownej oczyszczeniu działa do dzisiaj

Kotek był dość uparty i nie dał się za nic ucywilizować to go musiałem eksmitować na działkę