Co innego wrzucić do smartfona niewymienialną bakterię, a co innego zaprojektować go tak, aby matryca padła po okresie gwarancji albo i wcześniej.
No ale użytkownik wykupi dodatkowy rok ochrony i będzie szczęśliwy, a Apple dostanie dodatkową kasę
Zresztą Apple już w przeszłości robiło podobnie - iPody miały tak zaprojektowane ogniwa, aby padały zaraz po okresie gwarancji. A jak wiadomo były one niewymienialne więc...
Problemy z iMac'ami są od 2009-2010 roku o ile się nie mylę. W tym roku podobno mieli sobie poradzić z problemem przegrzewania się i matrycą.
Dziwne.