|
Gdyby to nie był rewanż od stanu 0:4 to spotkanie wyglądałoby inaczej. Bayern nic wielkiego nie pokazał, poza skutecznością w kontratakach przy odkrytej Barcelonie, no ale wcześniejszy wynik wymuszał taką grę. Gdyby tam wyłączyć Robena i trochę utrudnić życie Mullerowi i Ozilowi, to nic złego by się nie stało.
Druga sprawa, to niemoc ataku Barcy. Widać było jak na dłoni, że bez Messiego nie potrafią nic wyrzeźbić. Wyszła, tak obrazowo porównując, ot taka portugalska technika i portugalska skuteczność. Czyli takie wielkie nic.
__________________
Pozdr./Grzeniu
|