Bez dwóch zdań...
Obecnie nie mam czasu na gry, ale nawet jak się raz na miesiąc dwie godzinki znajdzie, to coraz mniej chce mi się grać w nowe tytuły. I wcale nie chodzi o to, że się starzeje - bo raz na jakiś czas pojawia się produkcja niezwykle interesująca, która i mnie zaciekawia mocno.
Zresztą, mi to nawet bardzo odpowiada - prawie nie grając od czasu do czasu (raz na miesiąc, może rzadziej) biorę się za jakąś ciekawą propozycję i spędzam z nią kilka godzin. Mam już na Steamie kilka (5 czy 6) gier, które zamierzam kiedyś przejść do końca, łącznie będzie ze 100 godzin rozrywki. Pewnie do połowy jest już po 3 DLC, to łącznie będzie 200