Byłem w miejscowym lesie na kurkach, z kilometr od domu, byłem pierwszy!
Nazbierałem na wielką jajecznicę dla dwóch osób i zostało drugie tyle do mięsa mielonego, co stanie się pieczenią.
Cały byłem wypsikany środkiem odstraszającym krwiożercze bestie, już mi nawet nie o komary chodzi, chociaż obżarłyby do kości, ale ilość kleszczy w tym roku, pobiła rekord wszech czasów.