|
Grzyba to ja jeszcze w tym roku nie widziałem, ale kleszcz mnie już próbował opić. Na szczęście w porę dziada złapałem. A na chwilkę tylko przysiadłem, żeby chociaż pod leszczyną czy podobnym krzewem - na ławce nad stawem, w sporej odległości od drzew i krzewów, tyle że w dość wysokiej trawie.
Na grzyby wybieram się w sierpniu, nie wcześniej.
|