Rano duchota że wytrzymałem tylko do 10 rybka też słabo żerowała -tylko 2krąpie i 1płotka

pojawiła się ''miejska stonka'' która wczoraj przypłynęła 4kajakami i wrzeszczała

rozbili na dziko namioty , zasrali las ,palili ognisko

rano po przebudzeniu dzicz ruszyła do wody i znowu były wrzaski! Nie chciało mi się dzwonić gdzie trzeba ,byłby mandat a może i w*******

sodomia i gomoria

Po południu popadało trochę i się ochłodziło(25*C) o 19 wybrałem się na rybki-jeden okoń ,jeden krąp , jeden kleń 35cm